|
KAWAŁY I DOWCIPY
"Kawały i Dowcipy o Policjantach"
| Część 3 |
[1]
[2] [3]
Dział ten zawiera śmieszne i zabawne kawały i dowcipy. Znajdziecie tutaj przeogromny zbiór kawałów i dowcipów o Babie, o Bacy, o Blondynkach, o Jasiu i Małgosi, o Lekarzach, o Studentach i wiele wiele innych. Co będę Wam pisał, najlepiej sami się przekonajcie... Zapewnimy Wam dobrą zabawę!! Zapraszam i życzę przyjemnego czytania.
*
* * * * * * * * * * * *
Policjant wybrał się na dalekomorska
wycieczkę statkiem, ale na jego nieszczęście statek się
rozbił.
Policjantowi udalo sie zlapac kawalka deski i tak dryfuje, ale w
pewnym momencie zauwaza, ze plywa naokolo niego rekin, ktory to
zatacza coraz to mniejsze kregi wokol niego.
W pewnym momencie policjamt wyciaga scyzoryk z kieszeni. Na to
rekin:
- Eej, panie wladzo, rybe nozem !?
Policjant do kolegi:
- Nie wiesz przypadkiem co to jest kurtyzana ?
- Nie, ale tam stoi facet wygladajacy na profesora, spytaj się
go.
Policjant, podchodzi i pyta:
- Przepraszam, czy nie wie pan co to jest kurtyzana?
- To taka rokokowa kokota.
Drugi policjant pyta:
- I co ci powiedzal ?
- Eee tam, to jakis jakala.
- Niektorzy z was uzywaja slow ktorych nie
rozumieja i potem ludzie się z nas smieja, a o policji wciaz
kraza dowcipy - mowi komisarz na odprawie.
- Czy to alibi do mnie? - pyta jeden z podwladnych.
Policjant w ksiegarni:
- Prosze o cos gleboko intelektualnego, pobudzajacego do
myslenia.
- Moze Kafke ?
- Dziekuje, juz pilem.
Na balu milicjanotw:
- Czemu pan tak się szybko kreci? Przeciez to wolny taniec!
- Oj nie taki wolny! Na plycie jest wyraznie napisane "33
obroty na minute"!
Akcja MO.
- Jak mogliscie do tego dopuscic, zeby ten przestepca wam się
wymknal!!! Przeciez wyraznie mowilem, zebyscie obstawili
wszystkie wyjscia!!!
- Ale on widocznie wymknal się wejsciem!
Zona wysyla meza-policjanta do sklepu po
zapalki:
- Tylko kup dobre zapalki, zeby się dobrze palily -- dodaje.
Po kwadransie policjant wraca, kladzie pudelko na stole i mowi
zadowolony:
- Bardzo dobre zapalki. Wyprobowalem w sklepie. Wszystkie się
pala.
W czasach, gdy mielismy jeszcze milicje, a nie
policje, pewien milicjant przyniosl do domu wykrywacz klamstw,
ktory na wypowiedziane klamstwo reagowal dzwiekiem "Piiii!".
W pewnym momencie do domu wbiega synek i mowi:
- Dostalem dzisiaj piatke z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego klamiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja
dostawalam w szkole same piatki.
- Piiii!
- No niech bedzie - czworki.
- Piiii!
- No dobra - trojki.
- Piiii!
- No cicho juz, przynosilam same dwoje - odpowiada zrezygnowna
matka.
A na to wyrywa się ojciec:
- A jak ja chodzilem do szkoly....
- Piiii!
Idzie policjant się odlac. Po jakims czasie
wychodzi z krzakow caly osikany.
- Co się stalo? - pyta się kumpel.
- Wyjalem nie ta pale.
Dwaj policjanci spotykaja lezacego na chodniku
pijaka. Pijak:
- Tu Radio Wolna Europa, tu Radio Wolna Europa ...
Blyskawicznie sprawdzaja w instrukcji, co nalezy zrobic w takiej
sytuacji. Po chwili klada się obok niego i mowia:
- Bzzzzzzzzzzzz Zagluszamy.
Idzi sobie policjant i spotyka swojego kolege,
ktory kopie dol.
- Co robisz ?
- Kopie dolek, bo potrzebne mi zdjecie od pasa.
Po pewnym czasie wraca i widzi, ze tamten wykopal 5 dolkow.
- Po co ci az piec dolkow ?
- Bo potrzebuje 5 zdjec.
Egzamin w Wyzszej szkole policyjnej w
Warszawie:
- Jakiego koloru jest bialy maluch ?
Policjant (kandydat) nie wie.
- No niech pan pomysli, jakiego koloru jest bialy maluch.
Po kilku minutach policjant się usmiecha i mowi :
- Bialy !!!!
- Bardzo dobrze, widac ze się Pan duzo uczyl!, a teraz drugie
pytanie: Ile drzwi ma dwudrzwiowy samochod ?
Policjan mysli, mysli, mysli, i wola uradowany :
- Bialy !!!
Policjant zamknal się w komorce i przez kilka
dni rozbieral swoj nowo kupiony samochod na czesci.
Zona się pyta :
- Po co to robisz ?
- Poprzedni wlasciciel powiedzial mi, ze wlozyl w niego 5
milionow!!
Policjant sklada raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszzej sluzby nic się nie
wydarzylo, no.. moze ta naga kobieta w parku.
- Zignorowaliscie ja ?
- Tak, ja raz, a kolega dwa razy !
Dwaj policjanci obserwuja helikopter:
- Te Franek, dlaczego ten helikopter od 15 minut wiszi
nieruchomo w powietrzu ??
- Moze skonczylo mu się paliwo.....
Jak 3 policjantow otwiera konserwe?
Siadaja wokol stolu, jeden puka w puszke i mowi:
- Policja! Otwierac. Jestescie otoczeni!
Dwaj policjanci przed pomnikiem Chopina w
Lazienkach.
- Spojrz, Chopin!
- Eee, co ty to przeciez Intervizjon.
Idzie policjant z psem, a z naprzeciwka jakis
pijaczek:
- Co to za swinie prowadzisz na smyczy???
- To nie swinia, to pies - poprawia policjant.
- Nnnie do ciebie mowie...
Policjant do policjanta:
- Ty, czy lotnia to ptak drapiezny?
- Nie wiem. A co?
- No bo wczoraj caly magazynek wystrzelalem, zanim puscil
czlowieka.
W ksiegarni zomowiec prosi o cos lekkiego do
czytania.
- No... (zastnawia się sprzedawca) - Mamy "W pustyni i w
puszczy"...
- Dobra. Wezme "W puszczy".
W nocy w koszarach zomowcow slychac straszne
jeki. Po blyskawiczym sledztwie wykryto w toalecie zomowca,
ktory usilowal sobie wcisnac do tylka bulke z kielbasa.
- Czlowieku, co ty robisz? - pyta się dowodca.
- A co ja poradze, ze dentysta wyrwal mi zab i kazal jesc druga
strona...
Milicjanci znalezli w lesie borowika:
- Gadaj gdzie twoi kumple!
Nie chcial powiedziec to go spalowali. Przynosza resztki grzyba
na komende:
- Pocoscie go palowali? - pyta komendant.
- My!?? palowali?!? On spadl ze schodow!!!
Policjant wybral się z kolega do teatru.
Kolega, przegladajac program, zauwaza:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pieciu latach...
- Ale bilety zachowuja waznosc?
Jedzie sobie ksiadz (K) samochodem. Zatrzymuja
go dwaj policianci (P):
- P: Dokumenty, prosze!
Ksiadz im daje dokumenty.
- P: Prosze otworzyc bagaznik!
Ksiadz otwiera.
- P: Co ksiadz wozi?
- K: Bojler do zakrystii.
- Hmm.. Niech Ksiadz jedzie.
Po chwili, policjant pyta się kolege:
- Ty! Co to jest bojler do zakrystii?
A drugi:
- Nie wiem, to ty chodziles 2 lata na religie
Chlopaki z policji chcieli napi się wodki,
ale mieli tylko piec tysiecy. Postanowili dodac zero z tylu. Ale
to bylo jeszcze malo. Dodali wiec jedynke na poczatku. W ten
sposob mieli sto piecdziesiat tysiecy w jednym banknocie. Ale
powstal problem - moga nie chciec przyjac takiego banknotu.
Postanowili rozmienic. Ale gdzie? Jeden z nich poszedl do
komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mowi:
- Komendant rozmienil na polowe!!!
W areszcie sledczym oficer przesluchuje
zatrzymanego :
- Siedzieliscie kiedys w wiezieniu ?
- Tak, panie oficerze.
- Ile lat ?
- Piec, panie oficerze.
- Za co siedzieliscie ?
- Za nic.
- Klamiecie ! Za nic siedzi się 10 lat.
Pod koniec lat siedemdziesiatych (historia
AUTENTYCZNA) na Bramie Porto- wej nowy Fiat 125p kierowany przez
kobiete, ktora o prowadzila, jakby nie wiedziala, co to jest
prawo jazdy nie mogl ruszyc z czerwonego swiatla. Akurat
milicyjna nyska stala niedaleko i z glosnikow zaczal wydobywac
się oficjalny i urzedowy ton: Obywatelko, prosze wcisnac
sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej, nastepnie ciagle
trzymajac wcisniete sprze- glo, czyli pierwszy pedal nozny z
lewej chwycic reka prawa za galke skrzyni biegow, pciagnac ja do
siebie a nastepnie popchnac do przodu, a po wrzuceniu biegu
objawiajcego się zaskoczeniem dzwigni we wlasciwej po- zycji
nacisnac pedal gazu czyli pierwszy pedal nozny z prawej i powoli
zwiekszac na niego nacisk rownoczesnie powoli puszczajac
sprzeglo, czyli pierwszy pedal nozny z lewej az do momentu
ruszenia samochdu. Po kilku nieskutecznych probach z gasnacym
silnikiem i samochdem pod- rywanym to w przod, to w tyl babinka
w koncu uderzyla w stojace za nia auto. Wowczas z glosnikow
wydobyl się okrzyk:
- Kurw*, mowilem ci, ze ta glupia pi*da przypierdoli w te
skarpete co stoi za nia !
- Franek! Sprawdz czy w naszym radiowozie
dziala lewy kierunkowskaz - mowi milicjant do kolegi.
- Dziala... nie dziala... dziala... nie dziala...
Siedzi dwoch policjantow nad brzegiem rzeki i
się opala, podjezdza chlop traktorem i pyta:
- Panie wladzo przejade tedy ?
- A pewnie ze pan przejedziesz - odpowiada policjant.
Chlop wjezdza do rzeki i się topi. Na to jeden policjant mowi
ze zdziwieniem do drugiego:
- Ty patrz on się utopil, a kaczce do brzucha siegalo...
Idzie dwoch policjantow ulica. Zobaczyli
lezaca glowe. Jeden z nich pochyla się, patrzy i mowi do
drugiego:
- Ty zobacz, to Heniek.
Drugi na to:
- Co ty! Heniek byl wyzszy!
Byl wypadek na ulicy, policjanci spisuja
raport. Jeden z nich pisze:
- ... glowa lezala na chodni... hodni...
Kopnal glowe i pisze dalej:
- ...na ulicy.
Dziecko idace ulica zobaczylo lezaca na
chodniku obok stojacaego tam policjanta palke. Podnioslo ja i
pyta:
- Przepraszam, czy to Pana palka?
Policjant odruchowo siega do paska, gdzie powinna znajdowac się
palka i odpowiada:
- Nie, ja swoja zgubilem!
Spotkal milicjant znajomego, w trakcie rozmowy
tamten mu opowiedzial kawal:
- W ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ???
- W dziewiatym, che, che, che.
Milicjantowi się spodobalo, idzie na komende i opowiada:
- Wiecie w ktorym miesiacu najczesciej rodza się dzieci?
- ????
- We wrzesniu.
Przychodzi facet do sklepu i pyta:
- Ile kosztuje ten akordeon?
- Jak dla pana, panie wladzo, to pol darmo.
- Skad pan wie, ze jestem policjantem, choc jestem ubrany po
cywilnemu?
- Bo dzisiaj bylo juz dwoch mundurowych i tez chcieli kupic ten
kaloryfer.
Policjant zatrzymal do kontroli kierowce.
Trzymajac w rece prawo jazdy stwierdzil :
- Tu jest napisane, ze pan musi prowadzic w okularach!
- Tak panie sierzancie, ale ja mam kontakty !
- Mnie tam, prosze pana, nie interesuje kogo pan zna, skoro
lamie pan prawo.....
Policjant zapisal się do biblioteki i na
poczatek wypozyczyl ksiazke telefoniczna. Przy zwrocie
bibliotekarka pyta:
- A ciekawa chociaz byla ?
- Akcja nie specjalnie, ale ilu bohaterow !
Policjant zatrzymuje pijanego kierowce:
- Dmuchnij pan !!!
- A gdzie boli ???
Zezowaty policjant zatrzymuje trzech pijanych
mezczyzn.
- Nazwisko! - zwraca się do pierwszego, patrzac na drugiego.
- Jan Kowalski - odpowiada drugi.
- Was nie pytalem - mowi policjant do drugiego, patrzac na
trzeciego.
- Ja nic nie mowilem - odpowiada trzeci.
Pijak przechodzac noca przez cmentarz wpadl do
swierzo wykopanego grobu. Poniewaz nie mogl się wydostac ulozyl
się wygodnie i usnal. Rano przybyl na miejsce policjant. Stanal
nad grobem i zaczal przygladac się spiacemu, ktory zmarzl i
usilowal się okryc marynarke. W koncu pyta:
- Zimno? To po cos się rozkopywal?
Policjant zatrzymuje samochod.
- Prosze pana, przejechal pan skrzyzowanie na czerwonym swietle.
Bedzie mandacik.
- Panie wladzo, ja bardzo przepraszam, naprawde nie zauwazylem.
A tak szczerze mowiac, to jestem daltonista.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje
sluzbe koledze, mowi:
- Spotkalem dzisiaj na miescie daltoniste. Swietnie mowil po
polsku.
Wpada policjant do cukierni i mowi:
- Poprosze tort!
- Pokroic na szesc kawalkow, czy na dwanascie?
- Na szesc, bo dwunastu nie zjemy...
W kosmos wyslano malpe i policjanta. Pierwsza
koperte z zadaniami otworzyla malpa: "Nacisnac przycisk,
wlaczyc akumulatory, przeprowadzic badania".
Po chwili koperte przeznaczona dla siebie otworzyl policjant:
"Nakarmic malpe, polozyc się spac".
Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i
prosi o bilet do Koluszek:
- Normalny? - pyta kasjerka.
- A co, wygladam na idiote?
Do sklepu z artykulami gospodarstwa domowego
wchodzi policjant.
- Chcialbym tamten niebieski odkurzacz.
- Dobry wybor! Zonie na pewno się spodoba.
- Tak pani mysli? To prosze jeszcze trzy.
Do studenta siedzacego w parku na lawce
podchodzi policjant.
- Co pan robi na tej lawce?
- Kontempluje.
- Jak ci przyloze w morde, to zaraz bedziesz prosto plul!
Policjant chwali się narzeczonej:
- A poza tym czytam bardzo duzo ksiazek.
- Naprade? Czytales Norwida?
- Nie. A kto to napisal?
|